bubabar

poniedziałek, 23 marca 2015

Bunkry, ruiny - Twierdza Toruń i Grudziądz (2011)

Na ten wyjazd niestety wyruszam sama- toperz pewnie się teraz wygrzewa gdzies w słoneczku na drugiej półkuli... We Wrocławiu dawno nie widzialam na stacji takiego dzikiego tlumu... Na peron wjezdza pociag bardzodalekobieżny bo jadacy az do Ełku.. I ciagnie tylko 3 wagony! Dwa pierwsze to normalne przedzialowe takie jak w pospiesznych i trzeci „piętruś”!! Większość tlumu rzuca się na dwa pierwsze wagony, gdzie dalsza podroz spedzaja w pozycji „na glonojada”. Niewielka ilosc pasazerow wybiera mily wagon pietrowy- gdzie wszyscy zajmuja miejsca na gorze lub na dole.. O dziwo nikt nie chce siadac na półpieterku- wolne dwa dlugie siedzenia, blisko do kibelka, wygodna póleczka na piwo, można dogodnie postawic wielgasny plecak i nie zatarasowac calego przejscia.. A może to ja wygladam jakos odrazajaco? Ale to pierwszy dzien wyjazdu- więc kwestia nie może dotyczyc zapachu? Mimo to wychodzi, ze caly pociag nabity jak szlag a cale półpięterko dla mnie ;) W Skokowej udaje się namierzyc z okna opuszczona wieże cisnien, a w Lesznie trafiam na dziwne zapętlenie czasoprzestrzeni.. Pociag wjezdza na dworzec, stoi 5 min, podczas których można obserwowac wykladanie placykow kostka Bauma, po czym pociag się cofa z powrotem gdzies w pola.. Chwile pozniej wjezdza ponownie na dworzec i zatrzymuje się w tym samym miejscu.. Tylko, ze ci sami robotnicy teraz rozbieraja chodniczek, który przed chwilą budowali! Pracowicie zbieraja kosteczke i odkladaja na stosik.. Nie mija zbyt dużo czasu jak zaczynaja ukladac kostke z powrotem, tak jak przed chwila leżala..

A peronem przechadzaja się dziewczyny trójkami, wszystkie maja getrowate spodnie, wycieniowane fryzury i ciagna walizki na kólkach.. Czy to ciagle te same dziewczyny? (pociag stoi kolo 40 min).. Jakos się chyba wkrecam w ta dziwna atmosfere bo kilkakrotnie sprawdzam czy czas przypadkiem nie płynie do tylu... ;) W Poznaniu wsiada dziewczyna i chlopak. Kilkakrotnie przebiegaja napchany pociag rzucajac zaciekawione spojrzenia na puste półpięterko.. Za ktoryms razem dziewczyna pyta: „Przepraszam , czy tu wolno siadac?”.. Chwile jedziemy kolo siebie w milczeniu, kazdy probuje czytac swoja ksiazke. Ja „Rumunia, w poszukiwaniu diabła”, ona „ Afryka rowerem”, on jakas ksiazke Cejrowskiego.. Po chwili dziewczyna stwierdza, ze patrzac na tematyke to chyba jednak powinnismy lepiej ze soba porozmawiac ;) Okazuje się , ze wszyscy w trojke mamy bardzo mile wspomnienia z Bieszczad Wschodnich oraz wywiazuje się dyskusja o wyzszosci Ukrainy nad Rumunia lub odwrotnie ;) Nowi znajomi są poznanskimi studentami pierwszych lat. Agnieszka , mimo ze pochodzi z Poznania z duma mieszka w akademiku poznajac „studenckie zycie” , Artur- mimo ze mieszka godzine jazdy pociagiem od uczelni- woli dojezdzac i jesc w domu, a zaoszczedzona kase przeznaczyc na wakacje.. Fajna ekipa, fajnie nam się gada przy Staropramenie, który wyciagam z plecaka.. Ale jakos wciąż nasuwa mi się pytanie- jacy oni beda za 10 lat???... Czy praca, rodzina, dzieci, przyslonia ich wesole podejscie do zycia i zainteresowania, i wazniejsze od wakacji okaza się remonty, zakupy w marketach i przygotowania do slubow?.. Czy może zachowaja radosc zycia i tysiace planow i marzen, ktorymi dziela się ze mna w tym oto pociagu.. Pewnie nigdy nie poznam odpowiedzi... Nawet nie wiem kiedy minelo ponad 5 godzin podrozy i nagle ląduje w Toruniu. Tam spotykam się z Ziutką, z ktora zaraz suniemy na Fort IV, gdzie ma się odbywac nasz zlot. Ow torunski fort jest niestety mocno odrestaurowany, czesciowo przerobiony na hotel, sale bankietowe , restauracje czy muzeum.

Ale nie wazne gdzie- grunt , ze mozemy się spotkac wszyscy razem w tym składzie :) Jednak mimo wszystko udaje się odnalezc klimatyczne kawalki, których atmosfery jeszcze nie zdążyli zniszczyc nowymi pokladami cementu, cuchnacej farby i lsniacych kafelek.


Z zagospodarowej czesci jedynie przypada mi do gustu knajpa- zarcie dobre, dużo i nawet o dziwo calkiem tanio! No i obsluga przemila :) Na miejsce noclegowe przypada nam bardzo sympatyczna stara prochownia czy inny magazyn czegośtam..


Zimno w nim jak szlag! Ale ziutka z volvem przywoza piecyk gazowy, cobysmy calkiem tam nie pozamarzali (dzisiejszej nocy ma być ponizej zera!! :( ) Udaje mi się zająć niezle miejsce- pierwsza karimata od piecyka, więc cala noc się pieke podczas gdy inni marzna ;) W nocy ciezko nawet rozpiac zamek od spiwora- parzy! Rozgrzal się prawie do czerwonosci! Wieczor mija na sympatycznych pogawedkach z dawno nie widzianymi pyskami,z kazdym z osobna i wszystkimi razem. Plany, wspomnienia i ogladanie zdjec- z dawnych lat i syberyjskiej wyprawy w ostatnie wakacje. Jest tez ognisko, jakieś spiewy i petardy . Zdjec z imprezy nie ma zbyt wiele...niech to szlag!! wysiadla mi lampa blyskowa w aparacie... buuuuu :(

Rano ruszamy w strone Grudziądza. Jako ze wszyscy rozłaża się do swoich aut, a ja nie mam zaplanowanego transportu , rozgladam się po parkingu... W oczy rzuca się zdecydowanie jedno autko- przewspanialy, brzuchaty GAZ, ktorym przyjechal Cegła z Bydgoszczy! Okazuje się , ze maja jeszcze miejsce więc ochoczo ładuje się na pake! :))) Będzie to jazda pt: „wiosna z kabrioletem” więc ubieramy na siebie wszystkie czapki, swetry i polary jakie mamy ;) Faktycznie- wieje to malo powiedziane- raczej nasuwaja się okreslenia typu „piździ jak w kieleckim” itp. ;) Zapatulam się w przeciwdeszczowa pałatke, która na wietrze tworzy prawie żagiel i przewspaniale furkocze! Tak podrozowac to ja rozumiem!!!!!! :) Nie pamietam kiedy ostatnio na taka odleglosc jechalam w Polsce na odkrytej pace! O dziwo to autko jest zarejestrowane na 8 osob- więc 6 jedzie przycupnieta na bocznych ławeczkach. Jednak najwieksze zdziwienia i podziw budzi fakt nieposiadania kierunkowskazow!! Skręty obwieszcza się swiatu wyciagnieta w bok łapą!! Jak na rowerze!! :)





Jadac bardzo latwo zauwazyc, którzy kierowcy są sympatyczni! Niektorzy nam machaja radosnie z bananem od ucha do ucha, inni patrza z oburzeniem, ze ulicami smie jechac jakas podrdzewiala zawalidroga, która nie rozpedza się do ponad setki jak ich wspaniale lsniace maszyny... Ale budujace jest to, ze tych pierwszych jest duuuuzo więcej! Praktycznie wszyscy tirowcy pozdrawiaja nas wesolo, machaja nawet jedni policjanci łapiacy przy drodze na radar :) W Grudziadzu odwiedzamy twierdze- cytadele znajdujaca się na terenie wojskowym. Szkoda, ze nie udalo się tu zorganizowac zlotu, jak pierwotnie było planowane.. Miejsca namiotowo- ogniskowe rzucaja się tu na czlowieka z kazdej strony, a ciemne czeluscie korytarzy zachecaja do nieśpiesznych nocnych wycieczek... Twierdza,w odroznieniu od torunskiej,jest wciąż we władaniu roslin i pajakow :) a pokruszony , spękany mur daje mozliwosc „aby zaczepic się wyobraźnią..”








Wracajac zahaczamy o jeszcze jeden maly fort w lesie. Zupelnie zapomnialam gdzie on się znajdowal (jadac z Grudziądza do Torunia zjezdzalo się w lewo..). Owe miejsce jest także zapomniane, opuszczone i wrecz idealne na ogniska, imprezy i noclegi.



Wieczorem wybieramy się na toruńskie Stare Miasto.



A potem już klasycznie... impreza, ognisko, pogawędki , których tak brakuje na codzien.. I wyjatkowo pyszne zarcie- kotleciki Grzesia moczone w przyprawach i winie oraz ogorki Ziuty- zwłaszcza te krojowe w cwiartki w sosie musztardowym. Już nie wspominajac o grzybkach, papryczkach i innych smakołykach plywajacych w marynowanej zalewie! Rano smutny czas pozegnan, ale i planow- kiedy zobaczymy się następny raz :) i potem już tylko pociag do domu- gdzie znowu mam caly, osmioosobowy przedzial dla siebie, podczas gdy w innych szpilki by nie wsadzic.. Ale teraz wioze ze soba zapach dymu, starych wilgotnych piwnic, popiolu, rdzy i niezwykle udanie spedzonego weekendu :) reszta zdjec https://picasaweb.google.com/czeburiek/201104_WiosnaUZbycha_TwierdzaTorunGrudziadz_ZlotBunkrowy# a w kolejnych latach bylo tak 2012 https://picasaweb.google.com/111542212498969154053/201204_BunkrowyTorun 2013 https://picasaweb.google.com/112202359829575992568/201304_Bunkrowy_Torun?authkey=Gv1sRgCP6YyK-Z64imdg# 2014 https://picasaweb.google.com/112202359829575992568/201404_WiosennyTorun https://picasaweb.google.com/112202359829575992568/201404_Torun_okolokolejowo https://picasaweb.google.com/112202359829575992568/201404_Torun_fortXII https://picasaweb.google.com/112202359829575992568/201404_Torun_fortXI

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza