środa, 9 sierpnia 2017

Opuszczone domy Dolnego Śląska

Domy to chyba jedne z najciekawszych miejsc opuszczonych ale i najbardziej problematyczne dla mnie do zwiedzania. Zawsze mam obawy, ze wdepne w jakas historie, o ktora otrzec bym sie nie chciala. Zarowno w sensie dosłownym jak i metafizycznym. Mimo to jednak czasem niezrozumiala sila ciagnie aby zanurzyc w zatęchła czelusc zawilgoconego i czesciowo zawalonego przybytku i wejsc z butami w czyjes zycie, czesto juz minione i przeszłe ale jednak... W pustych fabrykach, bunkrach czy kosciolach nigdy nie mialam takich rozterek, jak rowniez tego poczucia obecnosci jakiejs niematerialnej istoty, ktora skades mi sie przyglada i mimo fizycznej nieobecnosci jakby z zaswiatow traktuje jako intruza. Może moje obawy przed eksploracja takich miejsc sa tez związane z tym, ze zdarzylo mi sie wejść do domu, ktory opuszczony nie byl? (i nie mam tu na mysli bezdomnych, żuli czy innych "dzikich lokatorow)

Ponizsze zdjecia nie są nowe- byly robione w roznych latach. Wszystkie pochodzą z terenów Dolnego Śląska- regionu wybitnie bogatego w miejsca opuszczone. I zostaly znalezione przypadkiem, bedąc gdzies przejazdem... Niektorych z nich moze juz nie byc, mogly sie zawalic lub zostac odremontowane. Jedno jest pewne- stan wnetrz napewno nie jest juz taki jak na zdjeciach. To juz historia...

Mostowice



Dom z czesciowo zawalonym dachem i sporym juz drzewem na balkonie. Nasza uwage zwrocil nietypowy ni to balkonik, ni to zewnetrzne schody pomiedzy piętrami?


Wnetrza zdają sie byc juz ogołocone prawie ze wszystkiego


Wzrok jednak przykuwa leżąca na podlodze kapota a na niej ułozony przez kogos fragment szkieletu- chyba jakiegos ptaka.



Grobla



Dom z zewnatrz wydaje sie byc w bardzo dobrym stanie- tylko wejsc i zamieszkac.


W srodku stan jest znacznie gorszy. Widac niszczace dzialanie wilgoci- odpadaja fragmenty tynkow i sufitow. Meble jeszcze stoją ale tez powoli zaczynaja sie rozpadac


Ze scian przyglada sie nam wielu świetych


Jest to jeden z tych domow gdzie mozemy sie sporo dowiedziec o jego mieszkancach. Wiele sprzetow i pamiatek, towarzyszacych lokatorom, zostalo tu do dzis. Gdzies spod tapczanu wydłubuje pamiatke pierwszej komunii. Rok 1961. Szkoda, ze nie ma takiej mozliwosci aby choc na chwilke przeniesc sie w czasie i zobaczyc wioske z tamtych lat...


Mozna przejrzec tez zeszyty


Czy odnalezc karte rowerowa, rowniez z sprzed ponad 50 lat..


Najciekawsze sa jednak zdjecia, pokazujace historie jakiejs rodziny. Ślub, narodzenie dziecka, kolejne lata.. Czy chlopak ze szkolnego zdjecia to to niemowle w bieli? Czy to rowniez posiadacz powyzszej karty rowerowej i komunijnego obrazka? Wychodzi na to, ze ma teraz okolo 60-70 lat. Zawsze rozmyslam w takich miejscach o dawnych mieszkancach. Czy zyją, czy pamietaja o swojej rodzinnej wsi- czy moze wlasnie bardzo chca zapomniec i wymazac przeszlosc ze swojej pamieci? Czy zdjecia z dziecinstwa nie sa dla nich cenne na tyle aby je zabrac z wilgotnego domostwa?



Buczek



Zarosniety dom gdzies na uboczu...


W srodku zwraca uwage mnogosc sloikow i butelek. Wszystkie stoly, kredensy, krzesła sa tym zastawione.


Jest tez sporo gazet. Dominuje tematyka gospodarska - o wylęgu drobiu i chorobach krowich wymion.


Kubeczek z dawnych lat. Z takich pilismy w przedszkolu tzn. jesli chodzi o ksztalt!


W szufladach poniewiera sie troche zdjec - jacys faceci w mundurach, jakis koleś gdzies przy drodze w zachodniopomorskim. Zdjecia wygladaja na dosyc stare. Nie potrafie dokladnie ocenic ich wieku. Moze po rodzaju znakow przydroznych mozna cos wydedukowac?



Sulisławice



Otwarty na oścież dom w sporym ogrodzie.


Wnetrza sa w zadziwiająco dobrym stanie biorac pod uwage dostepnosc. Czesc mebli jest pozaklejanych tasmami- tak jakby przygotowanych do transportu? Tasmy jednak pokryl juz kurz... Ktos sie jednak rozmyslil?


Zapewne mieszkala tu jakas bardzo pobożna osoba...


i znow pamiatka z komunii- dziwne jak czesto znajduje sie je w opuszczonych domach!


Bielanka



Jeden z dziwniejszych opuszczonych domow jakie spotkalam. Wnetrza sa dosyc zdemolowane i rozkradzione, meble powywracane, poprute sciany. W znalezionych na podłodze zeszytach szkolnych widnieją daty sprzed... miesiąca! I nie jest to błąd bo zeszytow jest kilka. Daty urywają sie w pazdzierniku. Zeszyty nie sa do konca zapisane. Gdyby planowali przeprowadzke to dziecko by chyba zeszyty zabrało z sobą?

Jedno z tych miejsc, ktore ma sie ochote szybko opuscic i zaczyna sie żalowac, ze sie tam wogole weszło...


Pogorzała



Ogromny dom latem tak zarosniety, ze latwo przegapic.


W jednym z pomieszczen firanka wiszącą nie w oknie a na srodku chyba kuchni!


Sporo ciekawych kubeczkow- ale w wiekszosci porozbijanych


Scienny napis- nie wyglada na wspolczesne graffiti



Służejów



Malutki jednopokojowy domek. Wnetrza mocno zniszczone ale nadal mające w sobie cos miłego i przytulnego. Bije stamtad jakas ciepła i miła atmosfera. Wiem, ze brzmi to absurdalnie ale wlasnie tak bylo- ze czlowiek wchodzi i jakos mimowolnie sam sie do siebie usmiecha. Chodze po domu dłuzej niz zamierzałam. Jakos mi tam dobrze! :)



Stara Łomnica



Nietypowy jak na Dolny Śląsk dom bo drewniany. Obecnie w stanie juz totalnego rozpadu...

1 komentarz: