niedziela, 6 marca 2016

Południowo - zachodnie kresy cz.2

Rano wygladam przez okno i jedyne co mozna zrobic to zawyc z rozpaczy! Wszedzie lezy to biale paskudztwo! I na dodatek sypie.. Pogoda nie sprzyja spacerom wiec jedziemy szukac palacykow. W Zarskiej Wsi odwiedzamy spore ruiny, polozone na uboczu przy blotnistej drodze. Latem musi tu byc cudnie!





Na przeciwleglych krancach wioski stoi drugi palacopodobny budynek.



Na pietro nie udaje mi sie wyjsc

Chyba jakis bezdomny spedzal tu Boze Narodzenie bo stoi ubrana choinka i stol z ogryzionymi kregoslupami ryb. W Zarkach Srednich kolejny opuszczony kompleks przypalacykowy, jakas fabryczka, hale, plac brukowany kostka.


Przez szare mgliste lasy suniemy do Weglinca. Nie wiem czy moze byc bardziej obrzydliwa pogoda…


W Piensku mijamy fikusne zabudowania huty szkla “Lucyna”


Na placu w Węglincu stoi sobie kolejna piramida. Jest to kamienny pomnik zbudowany po I Wojnie Swiatowej ku pamięci poleglych zołnierzy niemieckich - mieszkancow Kohlfurt. Po wojnie zmieniono tablice na upamietniajaca "Powrot Dolnego Slaska do macierzy". Fajnie by wygladalo jakby obok byla przykrecona tez ta stara! :D




W Zarkach nad Nysa zawijamy do opuszczonej straznicy. Tzn ja zawijam sama (podobnie jak do innych dzisiejszych obiektow) Toperz czyta w skodusi ksiazke, kabak bawi sie krolikiem-wisielcem. Kazdy ma swoje drobne przyjemnosci :P


Wnetrze niestety calkowicie wypatroszone.


Jest tez okno "do wietrzenia". Nie wiem czy inne okna, bez tego napisu, spelniaja inne funkcje?

Udaje mi sie wejsc na wieze z ktorej mozna sie rozejrzec po okolicy. Na zachodzie bez zmian- nikt nie szturmuje naszej granicy- chyba ze sie dobrze kryje :P



Przed budynkiem stoi metalowy maszt z orzelkiem


i … pomnik z namalowana Myszka Miki!


Jako ze deszcz na chwile przestal padac to idziemy sobie na spacer nad jezioro. Na nasz widok podrywa sie stado kilkudziesieciu kormoranow. Oczywiscie mi uciekly...

Okolica jest mocno blotnista.


W Jędrzychowicach znow powtorka cmentarna z Lubania- mur ze starych grobowcow o skutych napisach. Daje sie zauwazyc jedna prawidlowosc- im dalej w krzaki tym wiecej tablic i zachowanych detali.





Jest tu tez stara kaplica

W tej samej wsi sa tez ruiny palacu



oraz gorka z czarnego kamienia ktory wyglada na jakis wulkaniczny, albo pozostalosci huty szkla jak u nas w ogrodku w Kotach ;)


W Zgorzelcu ide do Biedronki po wino. Co za powalony sklep! Znow problem! Tam zawsze tak jest? Bo na codzien nie odwiedzam…. Nie, tym razem nie z koszykiem. Pomna doswiadczen z Ostrody zabieram dwuzlotowke. Tym razem chca dowod bo kupuje alkohol! Tak- dowod osobisty! Babo droga- 18 lat skonczylam w poprzednim tysiacleciu! Za dwa lata moge swietowac kolejna osiemnastke… Baba jest nieugieta. Ludzie w kolejce kwicza ze smiechu a potem i z oburzenia bo zablokowalam kolejke na 15 minut (w momencie jak pobieglam po dowod kobita nie mogla obslugiwac innych “bo nie”). Zlosliwosc? Sluzbistosc? Skrajna slepota? cdn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz