Mamy więc parowóz, który (wnioskując z opisu) dalej jeździ.
Jest też oczywiście wąskotówka wioząca węgiel! Chyba tylko raz widziałam ją z takim ładunkiem - dawno temu koło "Wójcika" na wycieczce szkolnej.
Przedwojenny ekspres łączący Bytom z Berlinem i osiągający jakieś zawrotne prędkości jak na tamte czasy.
Jest też spalinowa drezyna służąca ponoć do nadzoru i diagnostyki linii kolejowych.
Trafiły tu też różne budynki przykolejowe np. nastawnia bramowa.
Do klimatów kolejowych można też podciągnąć podobiznę św. Katarzyny, która przysiadła gdzieś wśród zieleni i się dokształca.
Jak już mowa o świętych niewiastach to w tym rejonie nie można było zapomnieć o Barbarze. Tym samym przechodzimy do kolejnego tematu murali - przemysłu. A skądinąd - która dziewoja ładniejsza?
Dalej widzimy podobizny kopalni...
...uwzględniające oczywiście również części podziemne.
Elektrownia Szombierki dymi pięknie - taką ją za dzieciaka widziałam codziennie z okna! :)
Na peronie też poświęcono uwagę tejże elektrowni. No ale to tylko taka dygresja - bo to już przedruki zdjęć a nie murale.
A wracając do tunelu - jest tu też cały sektor innych zakładów buchających ogniem - huta i koksownia z Bobrka.
Przedstawiono również wnętrza hut z wielkimi, ziejącymi ogniem piecami. Co ciekawe - malunku fedrujących górników o dziwo nigdzie tu nie wypatrzyłam. Hutnicy jakoś bardziej się zasłużyli ;)
Na ściennych rysunkach występują również nawiazania do różnych śląskich tradycji, zwyczajów czy legend. Jest np. galowo odziana dziewczynka z tytą, widać wędruje na pierwszy dzień w szkole. Oczywiście na tle kominów.
Jest utopiec, który się cieszy, że niebawem wciągnie jakiegoś nieostrożnego przechodnia w wodne odmęty.
A w tle przemyka bytomska wąskotorówka! :)
O tym kolesiu ze zboża to jakoś nigdy nie słyszałam - kto on i po co? Acz musi być jakiś ważny, skoro dziewczę się tak wdzięczy do niego ;)
Poruszono też temat strojów ludowych.
A te dziunie to już chyba tańcują nie w strojach z Rozbarku?
Chyba że to nawiązanie do łabędzi i innego ptactwa wodnego występującego m.in. na Żabich Dołach? ;)
Wspomniana ważka też pozuje.
Co jeszcze tu mamy na tych tunelowych ścianach? Wspomnienia o bytomskich posterunkach granicznych - jako że przed wojną granica przecinała to miasto.
Historia kamiennego lwa. Szczerze mówiąc pierwszy raz o nim dowiedziałam się właśnie tu, na dworcu, czytając napisy na ścianie. Nigdy wcześniej o żadnym lwie nic kompletnie nie wiedziałam! A on się jakiś mega znany zrobił - widziałam, że nawet na pocztówki trafił skubaniec!
![]() |
![]() |
|---|
Coś chyba związanego z wykopkami, których nie było ;)
Są też piłkarze i dziewczynki uciekające przed jakąś babką ;)
Dwa znane budynki się tu też załapały:
- muzeum górnoślaskie
- szkoła na Sikorskiego
Fajna sprawa z tymi malowidłami - czekając pół godziny na pociąg było co robić! :)





















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz