bubabar

piątek, 9 października 2026

Uwędzeni w dymie cz.8 (2026) - Devin

Wspinamy się na niewielkie wzgórze, gdzie spomiędzy zarośli wystają stare mury.


Zamek jest ruiną od dłuższego czasu. Ponoć już w XVII wieku został zburzony przez Szwedów - i tak już pozostało. Łazimy więc po krzakach, zaglądając tu i tam, coby obczaić wszelakie ściany, piwniczki i tajemniczą skrytkę, o której opowiedzieli nam rowerzyści ze Stohanka ;)


Na zamkowym wzgórzu było też prowadzone wydobycie rud żelaza i zostały po tym procesie sztolnie - zarówno poziome, jak i w postaci pionowych studni. Niestety wszystkie są pokratowane.


Zaraz przy zamku jest skałka, tworząca jakby mur otaczający wkoło okrągły plac, na środku którego jest obecnie miejsce ogniskowe.


Na murze znajdziemy trochę wyrytych napisów z czasów poligonu.


Widok na Hamerske jezioro jest nieco przysłonięty.


Miejsc ogniskowych na wzgórzu zamkowym znaleźliśmy chyba z pięć - wyraźnie jest to miejsce bardzo popularne na takowe imprezy. Będąc tu poza sezonem, w środku tygodnia, mamy możliwość wyboru - i rozpalamy ognicho w tym największym kręgu. Stąd ładnie prezentują się ruiny, a i mamy blisko na punkt widokowy - coby co chwilę kukać na chylące się ku zachodowi słońce.


Stopniowo kolory stają się coraz cieplejsze, cienie dłuższe i trzeba włazić bardziej do ogniska, żeby nie zamarznąć.



cdn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz