W tym roku na wyjazdach spędziliśmy około 115 dni, więc bardzo podobnie jak rok temu.
W tym czasie mieliśmy okazje powłóczyć się po Polsce, Litwie, Łotwie, Estonii, Armenii i Ukrainie.
Powędrowaliśmy sobie po Górach Bystrzyckich, Rudawach Janowickich, Beskidzie Makowskim, Pogórzu Kaczawskim, Wzgórzach Strzelińskich i górach w rejonie Dilidżanu w Armenii.
Wycieczka wokół granic Polski w tym roku wypadła głównie w rejonie Suwalszczyzny, acz na jej końcu wkroczyliśmy też na Mazury, zmieniliśmy więc granicę wschodnią na północną i zaczęliśmy powoli sunąć na zachód....
Wyjątkowo dużo czasu w tym roku udało mi się poświęcić na zwiedzanie zaułków Górnego Śląska, na wycieczkach zarówno pieszych, rowerowych czy objazdowych. I to nie tylko samotnie (jak w lata poprzednie) ale również w gronie znajomych. Znalazłam nowy cel w życiu :) zajrzeć na wszystkie bytomskie podwórka i do wszystkich bram - w istne labirynty kamieniczek, murków, kamerlików, zagajników i rozwalisk ;) W zwiedzanie bytomskich podwórek udało mi się również wciągnąć rodziców.
Wsadziliśmy kupry do kilkunastu bajor typu stawek, jezioro, kamieniołom, glinianka i do dwóch mórz.
STYCZEŃ
- Góry Bystrzyckie - 2.5 dnia
- Rudawy Janowickie - 3.5 dni
LUTY
- opolskie, okolice Głębocka - 1 dzień
- opolskie, okolice Grodkowa - 1 dzień
MARZEC
- Beskid Makowski, zlot w Stryszawie - 3.5 dni
![]() |
---|
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie :) Pozdrawiamy
UsuńPozdrawiamy rowniez! :)
UsuńPodziwiam!
OdpowiedzUsuńDzieki! :) Pozdrawiamy!
UsuńBardzo miło się z Wami podróżuje. Jakby trochę inna planeta. Dziękuję. MK
OdpowiedzUsuńMy tez dziekujemy za mile slowa! :)
Usuń