Zima. Jeden z najkrótszych dni w roku, więc i wycieczka nie może być zbyt długa. Zatem Rokitnica. Przy miejscowym dworze byłam kilkakrotnie, ale akurat zawsze był zamknięty. Kiedyś się mocno nadpalił, potem ktos go kupił i remontował, później znów był na sprzedaż. Niewielki to obiekt i nie jakiś wielce spektakularny - ot dom wyróżniający się jedynie obecnością wieży.
Hmmm... Ciekawe co tam siedzi w tej zamurowanej piwnicy?? ;)
Dziś jednak szczęście postanawia się do nas uśmiechnąć - drzwi są otwarte! :)
Nurkujemy we wnętrza prawie z całkowitą pewnością, że za wiele do oglądania tam nie będzie. A tu niespodzianka! Ścienne malowidła! Farba już fest się łuszczy, ale jeszcze sporo widać.
Motywy roślinne, jeziorka, zamki.
I całkiem porządny kominek tu mają.
Czy tylko mnie się wydaje, że ten biały budynek po prawej stronie - to jest ten, w którym się znajdujemy? W takim razie gdzie ta brązowa ruinka z wieżą i paprociami na dachu? hmmmm....
Gospodarza nie spotkaliśmy, acz zapach czasem sugerował, że coś może być na rzeczy ;)
Strychy wyraźnie noszą ślady nie tak dawnego remontu.
Ważny obiekt architektury drewnianej również tu odnajdziemy! :)
Suniemy potem w miejsce, gdzie kiedyś był basen. Ciekawe czy coś z niego zostało, bo to już kawałek czasu minęło jak się tu przychodziło popływać. Jakieś 30 lat? ;)
Główna niecka basenowa porządnie zarosła krzakami. Ciężko by nawet rozkminić co to za betonowy placyk - gdyby nie znać osobiście historii.
Niebieska górka w środku lasu.
Gdzieniegdzie nawet beton równo szuwarem zakryty.
Kiedyś musiało tu mocno wiać - duże drzewa połamane jak zapałki...
Mniejszy basen zachował jeszcze swój kształt i wspomnienie o przeszłości.
Mamy święta, więc zapodajemy piknik specjalny. Grzane wino z przyprawami i makowiec :)
Wracając wsiedliśmy przypadkiem w autobus w przeciwną stronę ;) Więc jeszcze atrakcja dodatkowa - rzut oka na budynek hali sportowej, która z tej strony ma ciekawe kraty, wycinane w metalu w napisy i desenie.
I pamiątkowy wagonik kopalniany.































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz